Strona GłównaO mnieKontakt
Cute Purple Bow Tie Pointer

środa, 23 kwietnia 2014

Zabieg laminowania- Marion.

Witam Was kochane!

   Dziś chciałam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat zabiegu laminowania z firmy Marion.
    Produkt kupiłam w drogerii Laboo za 2.99 zł. Pojemność to 2x10 ml. Przy moich włosach wystarczy na jedną aplikacje. Ja mam do niego mieszane uczucia ale o tym za chwilę .

   Opis produktu oraz sposób użycia. jeśli ktoś miałby wątpliwości jest dokładnie opisany. Ja pozostawiłam go na włosach na 15 minut .
Skład:
Moja opinia:
   Aplikacja jest bardzo prosta, nakładamy produkt po myciu jak odzywkę po 10-15 minutach spłukujemy. Konsystencja raczej gęsta, kolor biały. Zapach jest bardo ładny i długo utrzymuje się na włosach. Miałam już coś o niemal identycznym zapachu natomiast nie jestem sobie w stanie przypomnieć co to było. Zanim przejdę do jego działania muszę powiedzieć, że proteiny moim włosom służą pod warunkiem, że stosuję je rzadko i w małych ilościach.Trzy dni przed zrobieniem tego zabiegu użyłam maski proteinowej i szczęścia dla moich włosów już było za dużo. Włosy zamiast być wygładzone zaczęły się puszyć . Były strasznie niesforne i ciężkie do jakiegokolwiek okiełznania. Zdaje sobie sprawę z tego, że gdyby nie użycie maski wcześniej efekt mógłby być inny dlatego nie wykluczam, że jeszcze kiedyś go użyje. Pomijając efekt puszenie włosy były wyjątkowo miękkie i błyszczące czego może do końca na zdjęciu nie widać. 

Stosowałyście? co sądzicie o laminowaniu włosów?


Pozdrawiam,
Patrycja P.
 KOSMETYKI MOIM OKIEM.

wtorek, 22 kwietnia 2014

Ziaja- tonik nagietkowy.

Witam Was kochane!

   Jak czujecie się po świętach? Szybko minęły. Dziś miałam wolne. Jutro jedne zajęcia i wolne do poniedziałku. Ciesze się bo w tym semestrze moje zdolności matematyczne sięgają dna. To czwarty semestr a tak głupia nigdy się nie czułam. Kto powiedział, że pierwszy rok jest najgorszy. Algebro abstrakcyjna giń !!!
Jednak dziś czas relaksu więc popijając cappuccino napiszę kilka słów o toniku nagietkowym . 
   Cena toniku to ok. 5-6 zł za 200 ml. Zapach jest delikatny, lekko wyczuwalny. Tonik odświeża skórę i przywraca jej taki naturalny poziom napięcie po myciu kiedy to jest bardziej ściągnięta. Nie wysusza, dobrze się sprawdza zarówno po demakijażu wieczorem jak i rano jako produkt przygotowujący buzie do nałożenia kremu.
   Skład nie jest najgorszy, w miarę krótki, ekstrakt z nagietka na czwartym miejscu jednak pochodna ropy naftowej znajduje się na drugim miejscu więc nie ciekawie. Nie zauważyłam jej szkodliwego działania.

   W toniku niepokoi mnie jedna kwestia jednak i ona szkód nie wyrządza. Wchodzi on w reakcje z każdym kemem którego używam i kiedy jeszcze dobrze się nie wchłonie a nałożymy krem to piecze przez chwilę. Nie podrażnia skóry jednak dyskomfort się pojawia. 

Co o nim sądzicie???

Pozdrawiam,
Patrycja P.
 KOSMETYKI MOIM OKIEM.