Strona GłównaO mnieKontakt
Cute Purple Bow Tie Pointer

wtorek, 9 września 2014

Balea - Szampon + Maska, Figa & Perła.

Witam Was kochane,

      Dziś jak już miałyście okazję przeczytać w tytule będzie o duecie z firmy która budzi u większości z nas ciekawość , zachwyt, chcemy używać ich kosmetyków. Czemu??? Czy naprawdę są takie dobre czy tylko my blogerki przez powielanie zachwytów na ich temat uwierzyłyśmy w to i powtarzamy to jak mantrę? A może ich sukces polega na tym, że pragniemy tego co jest troszkę trudniej dostępne jednak wiemy, że dziś w dobie internetu w którym możemy zdobyć, kupić niemal wszystko nie jest to już trudno dostępny produkt. Nie trzeba jechać do Niemiec czy Czech. Dziś będzie o szamponie i masce w wersji Figi i Perły. Odżywki nie miałam. Wybór takiego wariantu to przypadek. Produkty mają nadawać jedwabny połysk.
 SZAMPON, BALEA - FIGI & PERŁY.
Cena: ok. 1 euro( jeśli dobrze pamiętam to poniżej tej kwoty).
Kolor: perłowy, mleczny.
Zapach: delikatny, lekko chemiczny, mi odpowiadał.
 Skład: Nie jest rewelacyjny jednak w tej cenie moim zdaniem dobry. Mamy tu SLeS ale i pantenol, olej z nasion słonecznika, ekstrakt z figi, hydrolizowany proszek perłowy, sól morską.
 Moja opinia:
           Szampon Balea, Figa + Perła dobrze się pieni, oczyszcza włosy. Nie zauważyłam żeby przyspieszał ich przetłuszczanie jednak świeżości też nie przedłuża. Włosy jak zawsze mogłam myć co dwa dni i wyglądały dobrze. Już po użyciu samego szampony włosy były miękkie w dotyku i bez problemu można było je rozczesać, szampon ich nie plątał a wręcz ułatwiał ich rozczesanie. Po całkowitym wyschnięciu włosy wyglądały dobrze. Nie puszyły się i faktycznie były błyszczące jednak jeśli chodzi o określenie tego mianem jedwabnego blasku to byłabym ostrożna. Muszę też wspomnieć , że nie mam problemu z matowymi włosami . Podsumowując powiedziałabym, ze miałam i gorsze i lepsze szampony jednak w tej cenie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że sprawdza się  dobrze. 

MASKA, BALEA - FIGI & PERŁY.
Cena: ok. 2-3 euro
Kolor: perłowy, mleczny.
Zapach: delikatny, lekko chemiczny, mi odpowiadał.
Konsystencja: lejąca, według mnie mogłaby być gęstsza.
Skład: Tak jak i w szamponie mamy tu: olej z nasion słonecznika, ekstrakt z figi, hydrolizowany proszek perłowy, sól morską.
Moja opinia:
       Masek na rynku kosmetycznym jest mnóstwo . Mam duże wymagania co do nich. a na pewno większe niż do odżywek. Jest ona lepsza od wielu odżywek ale i też słabsza od części masek które miałam okazje testować. Maska ta nie odżywi włosów dogłębnie i tak jak w przypadku szamponu jedwabny blask to przesada . Kto z nas wierzy w obietnice producenta, zawsze traktuje to z przymrużeniem oka. Przejdę teraz do tego jak maska działa. Z całą pewnością odżywia włosy, lekko je nawilża. Wygładza , ogranicza puszenie. Produkt więc jest całkiem dobry i używałam go z przyjemnością ponieważ włosy dobrze po nim wyglądały. Moje narzekania z początku opinii miały na celu podkreślić tylko to , że efekty nie są cudowne jak zapewnia producent jednak są wystarczające aby mnie zadowolić. Więc myślę, że warto ją wypróbować zwłaszcza, że jest tania. 

Co myślicie o tym duecie?

Pozdrawiam,
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.

3 komentarze:

  1. Jeszcze nie miałam produktów do włosów z Balea ale kuszą mnie mooocno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja z balea miałam tylko żel pod prysznic,a masek wstyd się przyznać, ale w ogóle nie używam:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ochotę wypróbować włosowe kosmetyki Balea ale chyba jednak nie ten duet.

    OdpowiedzUsuń