Strona GłównaO mnieKontakt
Cute Purple Bow Tie Pointer

piątek, 5 grudnia 2014

Pędzle do cieni, Hakuro H70 i Inglot P13- moje wrażenia po ponad roku użytkowania.

Witam Was kochane,
      Dziś przychodzę do Was z recenzją dwóch pędzli Hakuro H70 do nakładania cieni oraz Inglota P13 którego ja również kupiłam do nakładania cieni gdyż też ma języczkowy kształt a jest dużo mniejszy od H70 i pomyślałam, że może być ciekawą alternatywą. 
Hakuro H70 i trochę informacji o nim na początku. Włosie pędzla jest naturalne a rączka drewniana, napisy ścierają się bardzo szybko, pędzel mam od ponad roku i teraz już w ogóle ich nie widać. Całkowita długość to 17,5 cm a długość włosia to 1 cm. Muszę przyznać , że taka długość pędzla do oczu mi odpowiada, nie lubię takich krótkich pędzli. Cena wynosi ok. 15 zł. Dostępny w wielu sklepach internetowych i na allegro.
Przeznaczony jest do nakładania cieni na całą powiekę i do nakładania cieni pod łuk brwiowy i w tym się sprawdza doskonale. Szybko aplikuje cień na całą powiekę, drugą stroną można nałożyć spokojnie drugi cień a w załamaniu nałożyć coś ciemniejszego H77 lub H76 czyli jego mniejszym odpowiednikiem i makijaż oka mamy gotowy. O dwóch wyżej wymienionych pędzlach pisałam tutaj. Pędzel jest niesamowicie miękki a aplikacja nim cieni to przyjemność. Używam go również do nakładania cienia rozświetlającego w wewnętrzny kącik.
Kwestia czyszczenia pędzla jest również łatwa i przyjemna. Domywa się bez problemu, włosie się nie rozchodzi, nie wypada, wygląda dokładni jak na początku. Kształt moim zdaniem jest idealny, lekko ścięty ku górze. Jest to mój zdecydowany hit a cena w przełożeniu na jakość jest śmiesznie niska. Zwłaszcza, że pędzel służy mi już ponad rok i oprócz startych napisów nic się z nim nie dzieję a muszę przyznać, że jakoś specjalnie na niego nie uważam, często ze mną podróżuje i miał wiele okazji, żeby włosie się odkształciło lub na jakieś inne uszkodzenia. Myślę, że posłuży mi jeszcze długo.
Inglot P13, jest to również pędzel do nakładania cieni natomiast przez to, że jest mniejszy ma również inne funkcje, nadaje się do rozcierania cieni, kreski, nakładania ich na dolną powiekę, rozświetlania wewnętrznego kącika. Wykonany z włosia kucyka, rączka jest drewniana. Cena ok. 18 zł. Tu napisy są już trwalsze, mam go również około roku.
Do wszystkich wyżej wypisanych zastosowań się nadaje natomiast ja nie lubię nakładać nim cieni na całą powiekę gdyż ma włosie twardsze niż H70 i jest mniej przyjemny przez to. Do rozcierania cieni sprawdza się dobrze właśnie dzięki temu, że jest twardszy. Rozświetlenie kącika również na plus. Nic nie chcę mu ujmować ponieważ jest to dobry pędzel do pewnych czynności natomiast do nakładania cieni wolę ten z Hakuro, jeśli jednak ktoś chce mieć jeden pędzel do wielozadaniowy to ten zastosowań ma więcej, można nawet nim namalować kreskę cieniem. 
Porównać jest je trudno ponieważ u mnie maja inne zastosowanie. Jeśli jednak Wy szukacie dobrego pędzla wyłącznie do nakładania cieni to polecam Hakuro H70 jeśli jednak chcecie jednym pędzlem nałożyć cień, zrobić kreskę lub ja rozetrzeć, macie bardzo małą powiekę to Inglot P13 jest dla Was lepszym kandydatem, możecie nim tez nałożyć cień na dolną powiekę, H70 też to zrobicie tylko będzie to grubsza linia gdyż jest on większy. 
Przez wzgląd na to, ze ja posiadam pędzle z Hakuro które potrafią zastąpić Inglota ja gdybym miała wybrać jeden z nich wybrałabym H70. Jestem do niego bardziej przywiązana i uwielbiam go.
     Co o nich sądzicie?

Pozdrawiam,
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.

4 komentarze:

  1. Muszę w końcu zainwestować w pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie:) u mnie zrobiły rewolucje w makijażu:)

      Usuń
  2. tych nie miałam mam ten do rozcierania, niby ok, ale kłuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam ten do rozcierania z hakuro i lubię:)

      Usuń