Strona GłównaO mnieKontakt
Cute Purple Bow Tie Pointer

wtorek, 24 lutego 2015

Paleta Sleek Oh So Special, prezentacja kolorów, przykładowe makijaże i moje wrażenie na temat tego produktu.(dużo zdjęć)

Witam Was kochane,
     Dziś będzie o palecie ze Sleeka Oh So Special. Jest to pierwsza paleta z większą ilością kolorów jaką postanowiłam kupić. Wybór szybko padł na markę Sleek gdyż posiada przystępne ceny a recenzje innych dziewczyn są bardzo pochlebne. Chciałam żeby oprócz neutralnych kolorów posiadała coś jeszcze z czym można poeksperymentować i ta wersja wydała mi się idealna.
Za ok. 37 zł dostajemy 12 cieni o dobrej pigmentacji i jakości.
Cienie ładnie się rozcierają. Nie zlewają. Razem tworzą spójną całość. Myślę, że żaden kolor nie jest tam przypadkowy.
Używałam wszystkich odcieni i ze wszystkich jestem zadowolona.
Ciemniejsze kolory, zwłaszcza te z drobinkami osypują się jednak mogę im to wybaczyć.
Na bazie utrzymują się bardzo dobrze. Intensywność koloru nie traci na powiece.
Moje ulubione kolory to zdecydowanie CELEBRITE i THE MAIL. Bardzo je lubię i często używam.
Cienie BOXED i WRAPPED UP sprawdzają się przy wypełnianiu brwi
Paletka wykonana jest z plastiku.
Jej minusem jest to, że bardzo się rysuje i widac na niej każdy ślad.
Kolory są naprawdę interesujące i można z nich wyczarować ciekawy makijaż.
Nazwy kolorów.


Moje propozycje makijażu.



Pozdrawiam, 
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Zamówienie z MintiSHOP.

Witam Was kochane,
    Dziś po dwóch tygodniach lenistwa muszę iść na uczelnię. Szósty semestrze witaj! Szybko zleciało. Uciekam się ogarnąć a Was zostawiam z moim zamówieniem z Mintishop. Jestem ciekawa czy macie coś z tych produktów i czy jesteście zadowolone.





Pozdrawiam,
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.

czwartek, 19 lutego 2015

Makijaż wykonany paletką Oh So Special- Sleek oraz pmadka w odcieniu nude czyli Rimmel 070 Airy Fairy.

Witam Was kochane,
Dziś przychodzę do Was z makijażem. Jest to trochę bardziej odważna wersja makijażu dziennego.Mocniej podkreślone oczy i delikatne usta. 
Makijaż oczu wykonałam paletą Sleek Oh So Special.

Na początku użyłam bazy pod cienie Pase. Na całą powiekę górną nałożyłam cień BOW pędzelkiem Hakuro H70 wyciągając go aż pod łuk brwiowy.
Następnie zaznaczyłam załamanie powieki cieniem NOIR( użyłam w tym celu pędzla Hakuro H77) a na powiekę ruchomą nałożyłam piękny cień THE MAIL(H70). Na dolną powiekę naniosłam cień CELEBRATE pędzelkiem Zoeva 226. Kreskę narysowałam eyelinerem Maybelline przy pomocy pędzla Zoeva 317.

Dziś jako podkład posłużył mi krem CC 123 Perfect z Bouriojs utrwaliłam go pudrem z Rimmela MP w odcieniu 103 True Ivory. Twarz wykonturowałam pudrem brązującym z Bell. Na usta nałożyłam pomadkę z Rimmela Airy Fairy.
Tusz jakiego użyłam to L'oreal Volume Million Lashes So Cuture. Brwi wypełniłam delikatnie cieniem do brwi z Golden Rose o numerku 104.
Kolory są w rzeczywistości bardziej intensywne niż na  zdjęciach. Muszę zainwestować w lampę pierścieniową.

Pozdrawiam,
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Eveline- art make-up eyeliner.

Witam Was kochane,
Dziś będzie o produkcie który był dla mnie rozczarowaniem.
Cena produktu to ok. 12 zł za 2 ml pojemności. Więc moim zdaniem przełożenie ceny do ilości bez rewelacji. Może chociaż jakością nadrabia? No niestety nie. 
Kolor jest czarny, intensywny o lekko błyszczącym wykończeniu.
Zakończenie eyelinera wydaje się cieniutkie i sprawia wrażenie, że można nim narysować idealną cienką kreskę. niestety tak nie jest. Sama końcówka nie rysuje, trzeba malować kreskę bokiem eyelinera. Kreska tak namalowana oczywiście jest grubsza a o perfekcyjnej jaskółce możemy zapomnieć.  
Produkt też bardzo szybko zasycha na powiece i jeśli przyszłoby Wam do głowy coś dorysować wypełnić jakąś lukę to nie jest to dobry pomysł. Ściąga się wszystko obok i roluje. Nie jest to dobry produkt. Dodatkowo nigdy nie udało mi się nim narysować dwóch takich samych kresek. I nie nie dlatego, że jestem niewprawiona bo eyelinera używam już od dobrych 5 lat więc wprawę mam. Używałam różnych eyelinerów i bardzo tanich i trochę droższych i w kałamarzu i żelowych i z wszystkimi pracowało mi się dobrze i mogłam narysować kreskę takiej grubości na jaką miałam ochotę.
Jak już zasechł to nie rozmazywał się ani nie odbijał więc tego mu nie mogę zarzucić. jest też dość trwały natomiast w ogólnym rozrachunku ja jestem na nie i więcej po niego nie sięgnę.
Tutaj możecie zobaczyć jak wygląda.

Używałyście go? Macie o nim inne zdanie?
Jakie są Wasze ulubione eyelinery a jakie okazały się bublami?

Pozdrawiam,
Patrycja P.


KOSMETYKI MOIM OKIEM.

czwartek, 12 lutego 2015

Biovax Gold, Argan & Złoto 24k.

Witam Was kochane,
 Dziś będzie o masce do włosów Biovax Gold, Argan & Złoto 24k. Jest to maska droższa i o mniejszej pojemności niż jej siostry. Różnią się również konsystencją. A jak jest z działaniem? Zapraszam.
Skład:
Nie jestem znawczynią składów natomiast ten wydaje się być przyzwoity jednak nie ukrywam, że wolałabym aby olejek arganowy i koloidalne złoto zajmowały wyższe miejsce w składzie niż odpowiednio ósme i dziewiąte.
Tak jak już wspomniałam wcześniej posiada bogatszą konsystencję niż ta do której przyzwyczaił nas producent w swoich wcześniejszych maskach. Jest gęsta przez co jest wydajna i wystarcza na tyle samo co jej poprzedniczki z dwa razy większą gramaturą. Można więc powiedzieć, że cenowo wychodzą tak samo. Jeśli chodzi o działanie produktu to oceniam je dobrze. maska pięknie pachnie, zapach utrzymuje się na włosach. Jest troszeczkę orientalny. Włosy po jej zastosowaniu są błyszczące, wygładzone, nie puszą się, są takie sypkie. Wyglądają zdrowo i po prostu ładnie. Pozostaje jeszcze jedno pytanie. Czy jest to moja ulubiona maska z Biovax? Nie... Jest jedna która sprawdza się u mnie jeszcze lepiej ale o tym wkrótce.

Czy używałyście tego produktu? Co o niej sądzicie?

Pozdrawiam,
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.

środa, 11 lutego 2015

Nawilżanie ust z Nivea. Trzy typy produktów. Pomadki ochronne, Baby Lips, Lip Butter. Co się u mnie sprawdza a co było rozczarowaniem.

Witam Was kochane,
Pogoda nas nie rozpieszcza więc nawilżenie ust i zapewnienie im ochrony i nawilżenia to podstawa. Dlatego dziś porównam ze sobą trzy produkty tej samej marki. Jestem ciekawa czy macie podobne zdanie do mojego.
 Zacznę może od produktu który moim zdaniem radzi sobie najgorzej z nawilżeniem ust czyli Baby Lips, który posiadam w odcieniu Pink Punch. Zacznę od zapachu który jest kwestią gustu, mnie nie urzekł natomiast też nie jest wielkim rozczarowaniem. Produkt sunie przyjemnie po ustach i wydaje się być bardzo odżywczy natomiast taki nie jest. Nie zauważyłam nawilżenia a co gorsze podkreśla suche skórki. Wiem, nie chce się w to wierzyć, Pomadka nawilżająca, mająca lekko barwić usta i być fajną alternatywą dla szminki kiedy moje usta są w kiepskiej formie okazała być się gorsza niż wiele szminek które nawilżenia nam nie obiecują. Ten "kolor" zbiera mi się przy suchych skórkach, rowkach w ustach i wygląda co najmniej nie apetycznie. Jestem na nie i Baby Lips więcej u mnie nie zagości.
 Czas na Lip Butter czyli masełko do ust, moje ma zapach malinowy który jest przyjemny i trafia w moje gusta. od baby Lips jest lepszy tylko w tym iż kolor się nigdzie nie zbiera bo koloru on nie pozostawia. Oto jego fenomen. Nie rozumiem jego pochwalnych recenzji bo ja poza zapachem nic dobrego w nim nie widzę. Ani nie nawilża choćby w stopniu zadowalającym ani aplikacja wygodna bo trzeba pchać tam palucha. Dlatego używałam go tylko w zaciszu domowym. Liczyłam na odżywione usta i nie dostałam prawie nic. Również więcej po niego nie sięgnę.
Pomadki nawilżające, ochronne.Przyszła pora na pozytywną część tego wpisu. Na początku muszę podkreślić, że nie chodzi mi tylko o wersję którą obecnie posiadam czyli Sun Protect ale też o inne czyli oliwkową, hydro, tę podstawową ( w mocno niebieskim opakowaniu) wszystkie świetnie się u mnie sprawdzały i nawilżały usta. Wygodna aplikacja, przyjemna konsystencja i zapachy. Porządne produkty w dobrych cenach i do tych będę wracać.

Pozdrawiam, 
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.

poniedziałek, 9 lutego 2015

Balea- Oil Repair, szampon i odżywka.

Witam Was kochane,
     Troszkę mnie nie było ponieważ jak każdego studenta sesja mnie dopadła. Wczoraj miałam wyniki ostatniego egzaminu. Wszystko zaliczone więc mam dwa tygodnie wolnego i wracam do Was. Zaczniemy dziś od recenzji duetu do włosów z Balea Oil Repair.
 Pierwszym krokiem jest oczywiście umycie włosów więc od szamponu zaczniemy. Kolor biały, perłowy, posiada kremową konsystencję. Zapach jest bardzo przyjemny. Szampon dobrze oczyszcza włosy, pozostawia je przyjemne w dotyku. Nie plącze włosów i muszę przyznać, że nawet bez użycia odżywki włosy po samym umyciu prezentują się całkiem ładnie. Nie puszą się, lekko błyszczą więc jest to idealny szampon dla wiecznie spieszących się osób. Jestem z niego bardzo zadowolona.
 Odżywka również przypadła mi do gustu. Wystarczy minutka na włosach aby poprawiła ich wygląd. Wygładza, niweluje puszenie, dodaje blasku. Dodatkowo włosy pachną ładnie bo zapach utrzymuje się dość długo. Myślę, że w tej cenie to jedne z lepszych produktów jakich używałam, I jeśli będę miała okazje to kupię je znowu.

Pozdrawiam,
Patrycja P.


KOSMETYKI MOIM OKIEM.