Strona GłównaO mnieKontakt
Cute Purple Bow Tie Pointer

piątek, 4 marca 2016

Zakupy kosmetyczne. Styczeń/Luty.

Witam Was kochane,
Dziś przychodzę do Was z postem zakupowym ze stycznia i lutego. Taki luźny post na rozruch ponieważ ostatnio rzadko tu bywałam. Mam sporo zajęć. Dodatkowo sesja zabrała mnie ze świata żywych na trzy tygodnie. Zapraszam do przeczytania dalszej części wpisu.
Wspominałam już, że zakupy są z dwóch miesięcy więc niektórych produktów używam już jakiś czas dlatego powiem Wam troszeczkę co o nich myślę. 
Zaczniemy od podkładu Rimmel Lasting Finish. Podkład w cenie regularnej kosztuje ok. 37 zł. Uważam, że jest to dobra cena. Początkowo miałam do niego mieszane uczucia . Nakładałam go gąbką i efekt nie był powalający . Natomiast nałożony pędzlem wygląda świetnie. Więcej informacji o nim pojawi się w oddzielnym poście gdyż sobie na to zasłużył . Następny produkt to korektor Miss Sporty Perfect Stay. Nie mam jeszcze o nim wyrobionej opinii gdyż za mało go używałam. Kiedyś miałam korektor tej marki i był całkiem w porządku. Przekonamy się. W kategorii tusz postanowiłam na chwilę zdradzić mojego ulubieńca z L'oreal Million Lashes So Cuture . Postawiłam na Maybelline the Lift Volum Express Mascara. Na obecną chwilę spisuje się dobrze. Zobaczymy jak będzie dalej.
Skusiłam się również na puder Rimmel Stay Matte. Jest świetny pomijając pudełko które po miesiącu się rozwaliło. Niby nie samo , trochę mu pomogłam co nie zmienia faktu, ze jest lichej jakości. Z samego produktu jestem jednak zadowolona.
Kolejny zakup to krem na noc Baikal Herbals. Bardzo fajny kremik. Moim zdaniem również na dzień, pod makijaż.  Przejdźmy do demakijażu.  Tu skusiłam się na płyn micelarny RdL. Na chwilę obecną nie jestem zadowolona a szkoda bo bardzo lubię tę firmę. Oliwkę z Babydream kupiłam do demakijażu oczu. koleżanka ją stosuje i powiedziała, że jest bardzo zadowolona. Mam jednak mieszane uczucia co do takiego sposobu jej używania.  Skusiłam się na bardzo lubiany preparat do usuwania skórek z Sally Hansen. Jeszcze go nie używałam, nie ukrywam jednak, że pokrywam w nim spore nadzieje. 
Nie mogło zabraknąć hybryd. O ile bazy i topu Semilac używam już od dawna tak na lakiery skusiłam się dopiero teraz. Na początek kupiłam dwa kolorki. Pierwszy z nich to 063 Legendary Red oraz 034 Mardi Gras. Dorzuciłam również TOP.
Na wyspie Golden Rose kupiłam Matte Lipstick Crayon 19 oraz konturówkę do ust 221. Konturówki jeszcze nie używałam natomiast kolorem kredki jestem oczarowana.

Używałyście któregoś z tych produktów? Co o nich sądzicie?

Pozdrawiam,
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.

10 komentarzy:

  1. Boskie kolory lakierów Semilac wybrałaś <3

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję :) zobaczymy jak na paznokciach będą wyglądać:) mam nadzieję, że równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kupiłam w zeszłym miesiącu Stay Matt i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę w końcu przetestować ten podkład

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie ! ;) myśle, ze bedziesz zadowolona ;)

      Usuń
  5. Lubię ten puder Rimmel, ale opakowanie ma faktycznie kiepskie :)
    Znam też kremik z Baikal Herbals, miałam go kiedyś i byłam w miarę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie to ten krem jest taki bardziej na dzień i pod makijaż niż na noc .

      Usuń
  6. Dużo niedobrego czytałam na temat tego płynu z RdL. Miałam na niego chęć ale odpuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie kupiłam go tak w ciemno na szybko nie patrzyłam jakie ma opinie :(

      Usuń