Strona GłównaO mnieKontakt
Cute Purple Bow Tie Pointer

piątek, 29 kwietnia 2016

Baikal HERBALS, odżywczy krem nawilżający na noc do skóry suchej i wrażliwej.

Witam Was kochane!
Dziś przychodzę do Was z recenzją kremu z Baikal na noc do cery suchej i wrażliwej.
Jesteście ciekawe mojej opinii? Zapraszam do dalszej części wpisu.
Na początku jak zawsze kilka informacji ogólnych, krem znajduje się w bardzo wygodnej tubce z pompką. Mi jako posiadaczce długich paznokci taka opcja jak najbardziej odpowiada. Produktu nie wydobywa się za dużo. Za opakowanie więc duży plus .
Krem kosztuje ok. 20 zł. przy standardowej pojemności 50 ml. Kupuję go stacjonarnie. Mam to szczęście, że niedaleko mojej uczelni znajduje się sklep z naturalnymi kosmetykami, między innymi tymi rosyjskimi.
Poniżej dodaję Wam zdjęcie składu, nie jestem jego wielką znawczynią ale nawet laik zorientuje się, że jest to dobry kosmetyk. Na samym początku ekstrakty i olejki w składzie.
Krem przeznaczony jest do stosowania na noc. Nie ma on jednak tłustej formuły, ładnie się wchłania. Stosowałam go na dzień, pod makijaż, niestety już się skończył. Na pewno sięgnę po kolejną tubkę. Ładnie nawilża naszą buzię, pozostawia ją gładką i miękką w dotyku. Nie sprawia, ze podkład trzyma się krócej. Łatwo się na nim rozprowadza. Nie zapycha, nie podrażnia.Uważam go za bardzo udany produkt i na tej jednej tubce nasza znajomość się nie zakończy. Krem jest bardzo wydajny i posiada delikatny, przyjemny zapach. Zdecydowanie jest warty przetestowania.
Używałyście tego produktu? Co o nim sądzicie?

Pozdrawiam,
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.

środa, 27 kwietnia 2016

ZAKUPY, marzec-kwiecień. Promocje - Rossmann i Natura. Internetowa drogeria ezebra.pl .

Witam Was kochane,
Dziś przychodzę do Was z postem zakupowym z ostatnich dwóch miesięcy. Niektóre produkty znam już bardzo dobrze, część już miałam a kilka kupiłam na początku marca i służą mi prawie dwa miesiące. Pokażę na co skusiłam się podczas promocji w Rossmannie i Naturze.
1. Green Pharmacy, delikatny żel do mycia twarzy. Zamówiłam go na ezebrze . Jeszcze go nie używałam . Właśnie skończył mi się żel z Lirene więc ten jutro będzie miał swoją premierę.
2. Płyn micelarny, Garnier. Również z ezebry. Mój ulubieniec. Żaden inny produkt tak dobrze mi się nie sprawdza. Miałam inne dobre płyny micelarne, ten jednak pozostaje numerem 1.
3.Uroda, krem silnie nawilżający. Miałam go już kiedyś, był całkiem dobry więc dorzuciłam go do mojego zamówienia. Kosztuje grosze.
4. Rimmel, Stay Matte. Bardzo lubię ten puder choć bardzo szybko się zużywa. Przez wzgląd na jego niską cenę można mu to wybaczyć.
5.Inglot, korektor pod oczy. Używam go od początku marca. Obecnie jestem z niego zadowolona, oby dalej się spisywał.
6. Maska do włosów Lee Stafford - aby włosy były dłuższe i zdrowe. Mam już jedno opakowanie i bardzo lubię. Kiedy była w promocji w Hebe postanowiłam ją kupić.
7. Isana, krem do rąk. Taniutki kremik o dobrym składzie, niestety długo się wchłania. 
8. Maseczka, Ziaja - liście zielonej oliwki. Miałam krem z tej serii i go lubiłam. Zobaczymy jak będzie z maską.
9. Ziaja naturalny oliwkowy płyn micelarny. Dziś już go wykończyłam. Był fajny jednak Garniera nie przebił. Pisałam o nim tutaj .
Na promocji w Naturze skusiłam się na jeden produkt.
10. Kobo, matowy, brązujący puder do twarz w odcieniu 311 Nubian Desert . Używałam go tylko trzy razy. Efektem jestem oczarowana, natomiast jest to tak delikatny produkt, że zanim osiągnę efekt na którym mi zależy to co się namacham pędzlem to moje.

W Rossmannie skusiłam się na dwa podkłady oraz dwa produkty do oczu. Podczas promocji na usta i lakiery nie zamierzam nic kupować. Produktów do ust mam dużo a od lipca kiedy robię sobie hybrydy tradycyjny lakier gościł na moich paznokciach tylko raz.
11. Rimmel, podkład Lasting Finish. Bardzo go lubię. To moje drugie opakowanie.
12. Astor, podkład Perfect Stay. Mój ulubieniec jak i wielu kobiet. Wspominałam o nim już kilka razy. Pojawił się również w ulubieńcach roku.
13. Wibo eyebrow fixer, bezbarwny żel do utrwalania brwi. Koloru nadaję sobie cieniem do brwi z GR. Potrzebowałam tylko czegoś do ich utrwalenia dlatego taki bezbarwny żel wydaje się być idealnym rozwiązaniem.
14. Maybelline , tusz lash sensational. Poleciła mi go koleżanka. Zobaczymy, mam nadzieję, że będzie fajny :)
Na allegro zamówiłam coś do pazurków.
15. Klipsy do ściągania hybryd. Myślę, że może to być wygodna opcja. 
16. Lakier hybrydowy, Semilac. Potrzebowałam takiego lakieru w odcieniu nude dlatego mój wybór padł na 032 Biscuit.
Na wyspie Lirene w FH skusiłam się na
17. Lirene, intensywnie regenerujący peeling do ciała, skóra sucha i szorstka.
18. Lirene, żel myjący z kwasem hialuronowym z serii wybielanie. Jestem bardzo ciekawa tego produktu.

Używałyście któregoś z tych produktów? Co o nich sądzicie?

Pozdrawiam,
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Sleek MakeUp, Face Form, contouring and blush palette, 373 Light.

Witam Was kochane!
Dziś przychodzę do Was z moją opinią na temat jednej z bardziej znanych paletek do konturowania twarzy. Gwiazdą jest więc Sleek Face Form, 373 Light. Paletkę mam już ponad rok więc to najwyższy czas aby przedstawić Wam moje zdanie na jej temat. Zapraszam!
W paletce znajduję się bronzer, rozświetlasz i róż w odcieniu Rose Gold. Waga produktów to 20g i musimy zapłacić za nie ok. 50 zł. Dostępna w większości drogerii internetowych. Kosmetyki znajdują się w plastikowej kasetce zamykanej na zatrzask. Wydaje się być solidna. Jej wielkim minusem jest to, że znać na niej każde dotknięcie i bardzo szybko się brudzi. Niekoniecznie daje się ładnie wyczyścić . Dlatego teraz nie wygląda już tak ładnie.
Bronzer - ma piękny czekoladowy kolor, nie wpada w pomarańcz i rudy. Wydaje się być chłodny jednak na mojej twarzy wygląda zdecydowanie cieplej. Według mnie nadal jednak świetnie sprawdza się zarówno przy konturowaniu jak i opalaniu twarzy. Utrzymuję się u mnie cały dzień. Nakłada się równomiernie, nawet kiedy damy go za dużo to ładnie się rozciera nie tworząc przy tym plam. Jestem z niego bardzo zadowolona. Poniżej możecie zobaczyć efekt jaki daje na twarzy.
Rozświetlacz -  z tym połyskującym maleństwem również się polubiłam. Daje subtelny efekt, nic wspólnego z brokatem. Również bardzo dobrze się utrzymuje. Pięknie rozświetla naszą twarz dodając jej zdrowego blasku. Trzeba z nim uważać gdyż łatwiej z nim przesadzić niż z bronzerem. Wystarczy po nabraniu produktu strząchnąć lekko jego nadmiar i uchronimy się przed przesadnym rozświetleniem . 
Róż - w jego kwestii niestety niewiele mogę powiedzieć. Nie jestem maniaczką róży a tych w odcieniu Rose Gold w szczególności. Bardzo źle się czuje w takich odcieniach. Robiłam do niego kilka podejść i za każdym razem miałam wrażenie, ze zepsuł cały makijaż. Mam inny matowy róż z Paese i nawet mi odpowiada. Wiem jednak, że są i zwolenniczki takich połyskujących róży więc u nich on się sprawdzi.  
Na zdjęciu poniżej widoczny jest również rozświetlasz. Zdjęcia robione było w świetle dziennym więc nie miał się on od czego odbić i pokazać w pełnej krasie . Pomimo tego efekt uważam za widoczny i jak najbardziej udany.
Podsumowując zestaw uważam za udany pomimo tego, że róż leży nieużywany. Bronzer i rozświetlacz służą mi niemal codziennie. Gdybym miała kupować go jeszcze raz wybrałabym wersję do konturowania tylko z bronzerem i rozświetlaczem. 

Używałyście tego trio? Co o nim sądzicie?

Pozdrawiam,
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.

środa, 20 kwietnia 2016

Naturalna oliwka z Ziają .

Witam Was kochane!
Dziś w Rossmannie zaczęła się promocja -49 % na kosmetyki do makijażu twarzy. Wszyscy o tym wiedzą.  W drogerii dziki szał. Jedna kobietka upuściła podkład w szklanym opakowaniu, rozbiła go i uciekła. Brawo. Różne rzeczy w Ross już widziałam . Skusiłam się tylko na dwa podkłady i w Naturze na bronzer z Kobo. Tam również obecnie jest promocja tylko na poszczególne marki są inne zniżki. Przejdźmy teraz do gwiazdeczek dzisiejszego wpisu. Napiszę kilka słów o naturalnym oliwkowym kremie do rąk i paznokci oraz naturalnym oliwkowym płynie micelarnym, oba produkty marki Ziaja

 Naturalny oliwkowy krem do rąk:

  • pojemność 80 ml.
  • cena ok. 8 zł
  • przyjemny, delikatny, lekko oliwkowy zapach
  • szybko się wchłania
  • pozostawia uczucie nawilżenia a nie tłustego filmu
  • jest leciutki, idealny do torebki
  • zapewnia średni poziom nawilżenia dłoni, nie radzi sobie jednak niestety z suchymi skórkami przy paznokciach.
  • czy do niego wrócę: może tak
  • ocena 4/5

 Naturalny oliwkowy płyn micelarny:

  • pojemność 200 ml
  • cena ok. 10 zł
  • płyn dokładnie usuwa makijaż twarzy i oczu ( bez konieczności pocierania, jeśli potrzymamy kilkanaście sekund wacik nasączony płynem na oku bardzo ładnie rozpuszcza tusz i eyeliner)
  • kiedy użyłam go za dużo zdarzało się, że piekły od niego oczy, były to jednak jednorazowe sytuacje
  • podrażnienia skóry twarzy nie powodował
  • nie pozostawia lepkiej warstwy jednak daje uczucie ściągnięcia skóry, nie jest to wielki minus ponieważ i tak zawsze myję jeszcze twarz wodą z żelem po demakijażu. 
  • czy kupię ponownie: raczej nie ( nie dlatego, że jest to zły produkt, uważam, że jest całkiem dobry natomiast mój ulubieniec z Garniera wygrywa z nim pod względem skuteczności i ceny, biorąc pod uwagę pojemność 
  • ocena 4-/5

 Na zdjęciu poniżej możecie zapoznać się z ich składami.
Używałyście tych produktów ? Co o nich sądzicie?
Możecie polecić mi jakiś dobry żel do utrwalania brwi, nie musi nadawać im nawet koloru. Zależy mi tylko na ich okiełznaniu i utrwaleniu.

Pozdrawiam,
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.

sobota, 2 kwietnia 2016

Semilac- 063 Legendary Red + efekt syrenki.

Witam Was kochane,
Dziś przychodzę z kolejnym manicure hybrydowym. Tym razem chciałam Wam zaprezentować kolor Legendary Red. Jest to kolorek czerwony jednak ze sporą domieszką pomarańczu. Określiłabym go jako pomidorowy, jest to zdecydowanie kolor dojrzałego pomidora. O jakości lakierów Semilac nie trzeba już nic pisać, mają bardzo dobrą pigmentacje, są trwałe i łatwo się zmywają. Czego więcej chcieć od lakierów hybrydowych? Dlatego zaprezentuję Wam jak wygląda kolorek 063 na paznokciach bez zbędnych opisów.
Zapraszam!





Jak Wam się podoba?
Czy możecie mi poradzić który lakier Semilac jest taką prawdziwą soczystą czerwienią, bez dodatku pomarańczu czy malinowych odcieni?

Pozdrawiam,
Patrycja P.

KOSMETYKI MOIM OKIEM.